» » Nie boję się szczepień!

Nie boję się szczepień!

Syberia, północ od Kuzbass, surowa i piękna kraina! Natura rzadko nas cieszy swoimi ciepłymi objęciami. Dlatego naprawdę chcę wyhodować na mojej stronie coś pięknego, niezwykłego dla naszych miejsc, coś, co zachwyci oczy i duszę w zimny, deszczowy dzień. Miejsce, w którym mieszkam, jest daleko od regionalnego centrum, daleko od szkółki, gdzie można kupić dobre strefowe sadzonki. I zawsze tak bardzo chciałem wyhodować przynajmniej małe jabłonie na mojej ziemi, zobaczyć kwitnące jabłonie, zobaczyć, jak moje jabłka rosną i napełniają się. Brat przyniósł mi ze szkółki dwie jabłonie. Och, ceniłem ich i ceniłem. I dostałem pierwsze zbiory. Moja dusza śpiewała z radości! Ale w ciągu jednego roku myszy zrujnowały wszystkie moje wysiłki. Jedna jabłoń umarła całkowicie, druga została uratowana dzięki jednej pozostałej gałęzi. Ta gałązka urosła, ale jest też biedakiem - pobitym gradem, odłamanym pod ciężarem śniegu. Wszyscy ranni i zabandażowani. 

Poszkodowany

A potem pomyślałem, że nie wszystko jest stracone. Możesz również zostać zaszczepiony. Nagle to się uda! Z pierwszej jabłoni pojawiły się pędy. Znalazłem również żywy wzrost w pobliżu drugiej jabłoni (wcześniej wszystko wyciąłem). A dlaczego by nie spróbować? Jeśli chcesz, nauczysz się! Więc spróbowałem. Zostałem zaszczepiony na pędach z jabłoni.

pierwsze szczepienie

Wyhodowałem też pigwę z nasionka. Każdej zimy wszystko, co znajdowało się powyżej 30 cm od ziemi, zamarzało, a potem latem odrastało, potem znowu zamarzało i odrastało. Naprawdę chciałem to wszystko wykopać i wyrzucić, ale na wszelki wypadek próbowałem posadzić jabłoń na pigwie. I GRAVE!

szczepienie jabłoni na pigwie

Teraz moje szczepienia wzrosły.

szczepionka dla dorosłych

Chociaż mój szczep (na pigwie) rośnie powoli, to wciąż rośnie! Więc będzie żyć! 

szczepienie jabłoni na pigwie


! A teraz zdecydowanie nie boję się szczepień. Wiem na pewno: w moim ogrodzie zawsze będą jabłka!

Oto kolejny gotowy zapas. Z nasion jabłoni wyrosła. W przyszłym roku na pewno go zaszczepię.

i zaszczepię się tutaj!

Teraz myślę o tym, co jeszcze mogę sadzić w mojej okolicy. To dobrze, zwłaszcza gdy widzisz owoce swojej pracy. Tymczasem lato, choć zimne i krótkie, spełnia swoje zadanie. Niedługo nadejdą żniwa. Oto one - moje przyszłe jabłka!

Nie boję się szczepień!

Młoda truskawka da pierwsze zbiory:

Nie boję się szczepień!

Nie boję się szczepień!

Wiśnie również zachwycą zbiorami.

Nie boję się szczepień!

Pędy z martwego rokitnika zwyczajnego (przełamane przez huraganowy wiatr) dobrze zimowały.

Nie boję się szczepień!

Malina jak zawsze się podoba.

Nie boję się szczepień!

Czerwone żeberka.

Nie boję się szczepień!

Nie boję się szczepień!

Czarna porzeczka nie jest w tym roku zbyt owocna.

Nie boję się szczepień!

Oto mój ulubiony agrest.

Nie boję się szczepień!

Wiciokrzew dojrzewa.

Nie boję się szczepień!

A także ziemniaki, łóżka z ziołami, warzywa. Tam jest piękno! Dusza się raduje! Ale najważniejsze, co teraz wiem, to to, że będę mieć jabłonie! A tam będę się huśtać na gruszkach i winogronach))))


Opinie: 79