» » Mój słoneczny ogród w orsku

Mój słoneczny ogród w orsku

Mogę długo mówić o swoim ogrodzie! Otrzymałem go jesienią ubiegłego roku i od razu zdałem sobie sprawę, że będą problemy: ziemia była wyczerpana, kolor był szary. Po rozmowie z sąsiadami zdałem sobie sprawę, że truskawki rosną tu już od 10 lat i tyle samo lat poprzedni właściciele sadzili pomidory w pobliżu domu, zawsze w tym samym miejscu. Wszystkie resztki roślin zostały spalone, nikt nie zrobił kompostu.

Przede wszystkim zaznaczyłem łóżka i ścieżki: 70x50 cm.W sezonie letnim takie ścieżki zmniejszyły się do 40 cm, więc jesienią poprawiłem się i zrobiłem odwrotnie: łóżka 50 cm, a ścieżki - 70 cm.Długość prawie wszystkich łóżek to 4-5 metrów. Łóżka będą nieruchome.

Miejsca do spania są w większości słoneczne. Nie ma potrzeby wybierania: na środku działki znajduje się dom, a dookoła ogródek warzywny. Dlatego w jednym miejscu słońce jest rano, w innym - od obiadu. Ale w Orsku jest za dużo słońca!

Lepiej jest, aby łóżka w naszym suchym klimacie były niskie, poniżej ścieżek, aby podczas podlewania woda nie uciekała. Najlepiej jest robić okopy organiczne, zwłaszcza jeśli gleba (taka jak moja) jest zbyt zubożona. Lepiej jest ściółkować wszystkie łóżka, a najlepiej ścieżki - w ten sposób cenna wilgoć zostaje zachowana.

Szklarnia w naszym gorącym klimacie nie będzie działać wydajnie, dlatego lepiej jest zastąpić ją szklarnią do wczesnego wzrostu zieleni lub sadzonek.

Glebę będę poprawiał stopniowo: jesienią tego roku zrobiłem 3 ciepłe okopy organiczne i 2 okopy na maliny.

Mój błąd polega na zanurzeniu się. W przyszłym roku planuję zorganizować nawadnianie kroplowe łóżek organicznych i malin.

Ale nie zamierzam nawet kopać własnej gliny. Nie chcę psuć życia bakteriom glebowym, które już tam ledwo żyją, ale pomogę im wprowadzając pożyteczne bakterie. Moje marchewki w nie wykopanym grządce nie dawały gorszej jakości niż marchewki moich sąsiadów.

Marchewki w nie wykopanym łóżku ogrodowym
Marchewki w nie wykopanym łóżku ogrodowym

W tym roku jesienią posadziłem śliwki, morele i wiśnie po północnej stronie działki. W cieniu domu posadzono krzewy czarnej porzeczki i agrestu. Malina zajęła najbardziej słoneczne miejsce.

A pytanie, które mam do specjalistów z AF „Poisk” brzmi: jaką wodą podlewać ogród? Mamy tylko wodę pitną z kranu. W naszym mieście nie jest chlorowana, ale jest zimna. Nie mamy źródła wody technicznej (nawadniającej). Co robić? Bronić? Lub, poprzez nawadnianie kropelkowe, będzie miał czas na rozgrzanie?

Może moglibyśmy wywiercić własną studnię, ale woda też będzie stamtąd płynąć zimna. Boris Bublik twierdzi, że rośliny nadal piją zimną wodę z głębin, więc można ją również podlać wodą ze studni. A mój teść przeciwnie, uważa, że ​​woda ze studni jest słona i nie nadaje się do nawadniania, a także z kranu. I jacy powinniśmy być?

Ogród jest gotowy na zimę: łóżka i ścieżki są oznakowane, sadzonki bielone
Ogród warzywny jest gotowy na zimę: rabaty i ścieżki są oznaczone, sadzonki bielone


Opinie: 187